niedziela, 13 października 2013

Szokująca wypowiedź: Jestem odporny na mechanikę!

Mówi się, że system ma znaczenie. System, czyli mechanika, jest integralną częścią gry, bo tak naprawdę, gra bez mechaniki nie jest grą, a określony świat, działający na innym systemie, w sumie stworzy inną jakość. Lepszą bądź gorszą.

Dzieje się tak dlatego, że mechanika rozkłada akcenty, pewne aspekty gry uwypukla, a inne spycha w cień. Wyobrażacie sobie grę o walce, która pozbawiona jest rozbudowanej mechaniki starć? Taki Pendragon na przykład, to gra, o co prawda nieco mityczno-magicznym, ale jednak średniowieczu. Mamy w niej zależności feudalne, sami staniemy się w trakcie gry posiadaczami majątku ziemskiego, wybudujemy, zdobędziemy, bądź odziedziczymy zamek, będziemy podbijać, najeżdżać, bronić włości. Ożenimy się, doczekamy potomków.

Rzut Krytyczny - wygląda mi to na zmiany. Czy przetrwam?

Pewnie jesteście zaskoczeni, bo trwałem na posterunku od dobrych kilku lat, nie zmieniając munduru. Nosiłem się z tym zamiarem od dłuższego czasu i dziś rozpoczynam zmianę szat. Na razie przeszedłem na standardowy szablon blogera, który muszę sobie dobrze poukładać i trochę przemyśleć. Może macie dla mnie kilka rad?

sobota, 12 października 2013

Oto rasowa gra fabularna

Twórczość Tolkiena ciąży nad grami fabularnymi fantasy od początku ich istnienia. Nie dziwi to, zważywszy na fakt, że tak z jeszcze większą siłą, piętno swe odcisnął na literaturze czy kinie w tym gatunku. I choć nie jest on ojcem literatury fantasy, taki status chcąc nie chcąc posiada. Stąd wiele światów fantasy odbija archetypy i powiela stereotypy ras, które pojawiły się na kartach jego trylogii. 

I o ile znane są wyjątki, które jak Earthdawn próbują wejść w polemikę bądź uzupełnić klasyczny zestaw (Człowiek, Niziołek, Elf, Krasnolud, a po stronie ciemnej Ork, Troll czy Goblin), choć są też gry, takie jak Talislanta, które proponują własny oryginalny zestaw ras (nie dość, że rezygnuje z klasycznych ras nieludzkich, to na dodatek z samego człowieka także), to w pierwszym przypadku powodować to może konieczność przestawienia się i trudną walkę, z łatwymi i godowymi stereotypami, a w drugi przypadek jest (pomimo, tego że sprawdza się wręcz doskonale) tylko marginesem. Są też gry, które podają Tolkienowi rękę na zgodę, akceptując to, że od tolkienowskiego zestawu nie ma ucieczki. Wystarczy otworzyć Warhammera, D&D czy choćby Kryształy Czasu. Głupio bowiem kopać się z koniem, prawda?

czwartek, 10 października 2013

To twój weekend! Co z nim zrobić?

Ponieważ mamy piątek, a to taki dzień, wg. którego nikt specjalnie nie oddaje się medium zwanemu internet, dziś coś lżejszego. W sam raz, aby takimi drobnostkami zająć się w weekend.

 Kinematografia 

Nieznośna lekkość
nieważkości

W ten weekend do kin wchodzi film Grawitacja (Gravity, reż. Alfonso Cuaron, wyst. Sanda Bullock i George Clooney). Jakoś tak mam, że staram się nie polecać filmów w ciemno, ale tu zrobię wyjątek, bowiem wygląda na to, że mamy do czynienia z filmem wybitnym, który chwalony jest zarówno przez kretyków, jak i publiczność. To mnie cieszy, wybieram się w najbliższym czasie, jak tylko film dotrze do mojego miasta. Prawdopodbnie film pomoże, nieco podupadającemu ostatnio, gatunkowi SF, choć żeby było jasne - Grawitacja tocząc się w całości na orbicie, nie ma z SF nic wspólnego, bo kosmos, stacja kosmiczna, skafandry to tam w górze od ponad 30 lat codzienność, ale cóż - tak się ten film klasyfikuje. Ja gorąco polecam, choć w ciemno.

Tylko w tej grze. Top 5 ekskluzywnych profesji.

Gry fabularne powinny być pisane z myślą o graczu. Gracz, to klient, którego trzeba dobrze obsłużyć. Mistrzowi gry podręcznik powinien dawać odpowiednie ku temu narzędzia. Stąd też podręcznik jest jak sklep i z punktu widzenia gracza, powinien być dobrze zaopatrzony, lub patrząc inaczej, powinien zapewniać jak najszerszy garnitur dostępnych usług, dopasowanych do jego wymagań. Jednym z elementów, które ściśle dedykowane są graczom, w podręcznikach RPG są profesje – lub ich inaczej nazwane odmiany, które można ogólnie nazwać archetypami.



I tu pojawia się pewien problem, bowiem te archetypy z jednej strony powinny

wtorek, 8 października 2013

Jest decyzja. Więcej dodatków nie będzie.

Właśnie uświadomiłem sobie, że dwa pokolenia graczy, mogą nie pamiętać czasów deficytu dodatków. W zasadzie to paradoks, bo branża przeżywa od dobrych kilku lat kryzys - więc słowa i zwroty takie jak wspomniany deficyt, brak, niedobór, zapisy, komitet kolejkowy, przejściowe problemy w zaopatrzeniu, powinny być im dobrze znane. Nie są. Bo w latach dziewięćdziesiątych polska gra fabularna równała się podręcznikowi i obietnicy rychłego wydania suplementu, na który czekamy do dziś. A po roku 2001 sytuacja się odmieniła.

poniedziałek, 7 października 2013

Edycja edycji wilkiem

Kolejne edycje gry fabularnej nie są sobie równe. Teoretycznie, to co nowsze powinno być lepsze. I choć bywa, że tak jest w istocie, nigdy nie możemy być tego na 100% pewni. Gry fabularne to produkty, które, jeśli doczekają się nowej edycji, przechodzą przez pewien mniejszy (jak w przypadku gry Zew Cthulhu), lub większy upgrade (jak np. Legenda 5 Kręgów czy D&D).  

Och, naprawdę wydawało mi się, że błysnę kiedy opowiem wam o tym, że Kryształy Czasu, to nie jedna, nie dwie, ale trzy edycje. Błysnęli wszyscy inni, więc nie będę się powtarzał. Byłaby to też z mojej strony 33% hipokryzja, bowiem edycję pierwszą, uberoriginalische dyskietkową poznałem tylko przelotem i to ledwie kilka lat temu. Skupię się na tym co poznałem najlepiej, czyli edycji MiM oraz wydaniu książkowym. Od razu też odkryję karty, bowiem za najlepszą uznaję, jak wszyscy, tę z Magii i Miecza, ale jednocześnie nie przekreślam podręcznika.