Przejdź do głównej zawartości

Posty

Inicjatywa w trybie retro

Dzisiejsze podejście do inicjatywy jest takie, że następuje rzut ustalający kolejność działań, następnie pada deklaracja osoby z najwyższym współczynnikiem, test na trafienie, potem obrażenia, a potem procedura powtarzana jest dla kolejnej osoby, i kolejnej i kolejnej.  Cadrach w ostatniej naszej rozmowie słusznie podniecił się tym co wyczytał u Jarla, że ODD wyglądało to zgoła odmiennie. Najpierw deklaracje, zdaje się zapisane na kartkach – takie dziedzictwo z gier bitewnych, potem rzut na inicjatywę i wprowadzanie deklaracji w życie zgodnie z kolejnością. Pomysł świetny i dosyć realistyczny. Chcę przytrąbić NPCowi z pięści, deklaruję chęć, ale nie wiem dwóch rzeczy: czy on chce uczynić mi to samo, oraz czy zdążę to zrobić, nim on mi przypierdzieli. Taki mechanizm zastosowany został w kilku planszówkach: świetnym Dos de Mayo oraz w pamiętnym Gwiezdnym Kupcu. W tych okolicznościach należy wspomnieć o świetnych zasadach deklaracji z Cyberpunka 2020. System ten zaczerpnął z ODD to co naj
Najnowsze posty

Pies i inni przyjaciela gracza, czyli zwyczajni-niezwyczajni

Wasze postaci dokonały wielu wspaniałych i bohaterskich czynów. Drużyny pokonywały przerażających wrogów, powstrzymywały inwazje, penetrowały mroczne lochy, wpadały w podstępne pułapki. Z niejednego piekielnego kociołka żłopało się krew. Zdarzyły się też spektakularne wtopy, pożary, zalania, a być może dłuższa odsiadka. Oj! Działo się, co nie? Ale to, co przeszli bohaterowi, nie może równać się z tym, co przeszeli ich towarzysze. Zwierzęcy a nawet ludzcy. Awanturnicy robią plany, zbierają zapasy, przygotowują środki, ekwipują się jak należy. Potem te plany wdrażają, zużywają swoje zasoby i mierzą się z efektami, biorąc na klatę wszelkie konsekwencje. Splendor i chwała, porażka i wstyd, albo odsiadka, utracona kończyna czy tez śmierć. Razem z nimi, przez piekło idą też wszelkiej maści towarzysze, o których zwykle przypominamy sobie po fakcie. No chyba, że przytomny MG, któremuś nadał dodatkowego charakteru i sympatii.  Przypominam sobie wiernego rumaka pewnej mojej postaci, któ

Spadek po Borejce

Niewygodną wiadomość o tym, że Borejko odszedł i nie ma go między nami, przyjąłem ze smutkiem. Źródło było tak bliskie, że nie mogłem pozwolić sobie na niedowierzanie. Nie miałem z Adrianem kontaktu od dobrych kilku lat. Moje droga z grami fabularnymi oraz blogowaniem skończyła na dobre. Sądziłem więc, że przeciąć możemy się jeszcze kiedyś tylko przypadkiem. Nie przetniemy się już nigdy. Tego żałuję, bo choć sieciowo znaliśmy się, to w realu spotkałem go tylko raz, wieki temu na Grojkonie i nie było czasu pogadać.  Zostały mi po chopie tylko wspomnienia. Ale i coś jeszcze. Dziś, na starym laptopie znalazłem folder zawierający jakieś 800 MB danych, zawierających m.in. teksty Borejki poświęcone Dzikim Polom. Nie wiem, nie mam pojęcia, czy on to sobie w końcu sam poskładał i czy wydał. Wiem, że mam te materiały i szkoda, żeby się poszły chrzanić. Sporo artykułów, grafiki public domain oraz CC, a także zajebista grafika na okładkę.  Nie wiem jak z prawami autorskimi, nie wiem czy

Rzut Krytyczny masakruje przeciwników Andrzeja Sapkowskiego

Moja pensja wzrosła o 50%, bez żadnej rozsądnej przyczyny - tak po prostu. Dolar jest tani. Gry opłaca się ściągać z zagranicy w hurtowych ilościach. Ceny żywności trzymają poziom. To fantastyczny rok. Mało kto widzi jednakże czarne chmury, które formują się za horyzontem. Zbliża się burza. Mamy rok 2008 - huragan niebawem uderzy w amerykański system bankowy. W grudniu 2008 roku stanąłem przed pewną decyzją. Wiedziałem, że fala zniszczeń dotrze do kraju. Nikt jednak nie mógł przewidzieć skali oraz konsekwencji, z jakimi będzie oddziaływała ona na naszą walutę oraz giełdę. Dysponowałem wówczas wolną gotówką i zastanawiałem się co z nią zrobić. Przyglądałem się.  W połowie lutego 2009 roku - akcje uważanego przeze mnie za oazę stabilności banku ING zaczynają lecieć na łeb. Jeszcze w wakacje wyceniano je na 50 złotych, a teraz są na poziomie 25 - mam w pamięci, że rok wcześniej chodziły po 100. Koniec końców, osiągają bodaj cenę 19 złotych. Nic, naprawdę nic nie wskazuje na to, ż

Dzienniki Nerdowe #3

Erpegowiec wraca do gry

Chciałbym swoim czytelnikom wyjawić pewien sekret. Nie taki znowu wielki, ale tajemnica , w szczególności ta, która jest już niemal ujawniona ma pewien urok. Co z Rzutem Krytycznym? Nastąpiła we mnie Dobra Zmiana, więc zrewidowałem swoje poglądy związane z grami fabularnymi i uważa, że w tym momencie Rzut Krytyczny nie jest mi do szczęścia potrzebny, wręcz przeciwnie, potrzebny jest rzut pozytywny. Stąd też zaplanowałem - nosiłem się z tym od kilku lat, ale teraz przyszedł impuls z właściwą mocą - że wskrzeszam mój projekt sprzed 15 lat - czyli E-zin - Erpegowiec. Zapraszam do czytania bloga Erpegowiec, gdzie sukcesywnie i naprzemiennie będę publikował stare materiały oraz wrzucał nowości. A będzie ich sporo, bowiem uderzając w sentymentalną nutę udało mi się ściągnąć do współpracy większość dawnej redakcji oraz kolegów z Tyskiego Kluby Fantastyki HQ.  Myślę, że będzie przednio. Myślę, że to będzie Dobra Zmiana. Zresztą sami sobie zobaczcie. Facebook: Erpegowiec Blog: Erpego

Wydawnictwo Portal zerwało z tradycją

Jak wam się podoba nowe światowe logo Wydawnictwa Portal? Słodkie, okrągłe, zabawne? A może Portal przymierza się do wydania w kraju Das Schwartze Augen? A może komiksu o Przygodach Młodego Saurona? Czy warto w chwili politycznej zmiany zrywać z tradycyjnymi barwami narodowców, na rzecz Pomarańczowej Alternatywy 4? A może ta zmiana została wymuszona kolejną uchwaloną w nocy ustawą? A może Kuźnia Skner hackuje konta na FB? A może rozpoznajecie w tym logo łysego Puszona w berecie z lotu ptaka? A na poważnie. Mnie się podoba, co jest pewnie odosobnionym zdaniem. Czekam na wersję białą na czarnym tle i czarną na białym, oraz resztę typograficznych szczegółów.