Nie cieszą mnie PDF-y. Oj, jak nie cieszą. Nie, żeby specjalnie martwiły, ale nie dają radości z wyjątkiem tego momentu, w którym za nie płacisz. Niby masz, a jakbyś nie miał.
czwartek, 27 lutego 2014
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Z otchłani cybernetycznego lochu #1
Z dna tak głębokiego, że czuć już siarkę, z czeluści mrocznej, że dusi blask światła - wracam. Niosąc w płóciennym worku skarb, o który stoczyłem morderczy bój z bestią. Znalazłem go błądząc w bezmiarze lochów, głodnym, ledwie żywym będąc. Wyzbywszy się wszelkiej nadziei na powrót, schodziłem głębiej i głębiej, aż na ostatni poziom, gdzie mamiły mnie już wizje straszliwe i dźwięki przerażające. Oto, co znalazłem tam, gdzie giną zbłąkani śmiałkowie.
środa, 25 grudnia 2013
Karnawał Blogowy #50: Sposobów 15 na dobrą publicystykę RPG
Jeśli jest coś, co w
blogach nie specjalnie mi się podoba, to fakt, że blogi
hobbystyczne systematycznie zabijają gatunki (czy też formy)
dziennikarskie. Oczywiście notki blogowe, czy wpisy nie robią tego
otwarcie, to raczej coś, co nazwałbym skutkiem ubocznym. Ot,
zamiast felietonu - notka, zamiast omówienia czy analizy – wpis.
Nie twierdzę, że to źle – bo blogi mimo wszystko demokratyzują
dziennikarstwo, piśmiennictwo i same w sobie stanowią gatunek z
masą podgatunków.
środa, 4 grudnia 2013
Karnawał Blogowy #49: Czy cieszą nas polskie sukcesy?
Narodem jesteśmy paskudnie niewdzięcznym i zawistnym. Pełni kompleksów, ale głodni sukcesów. Lubimy mity o własnej wielkości, ale nie potrafimy docenić drobnych zwycięstw, które są udziałem rodaków.
środa, 20 listopada 2013
Bez Storytellera nie byłoby RPG. Przerażające odkrycie w grobowcu.
When people told themselves their past with stories, explained their
present with stories, foretold the future with stories, the best place
by the fire was kept for... The Storyteller. Nie każdy zna ten cytat. Nie każdy go pamięta. A nawet jeśli, niekoniecznie pamięta skąd go zna i dlaczego. Próbowałem to znaleźć od kilku dobrych lat. Wreszcie się udało.wtorek, 12 listopada 2013
Replayability makes short games longer aka KGB#3
Grywam w planszówki. Śmieszna sprawa - bo planszówkę kończysz w godzinę, dwie, w ekstremalnych przypadkach ukończenie gry zajmuje kilka godzin. Ale nie beczę jak dziecko. Bo gry planszowe są wielokrotnego użytku.
czwartek, 7 listopada 2013
Karnawał Blogowy #49: Znamię Sigmy piętnuje polską mechanikę
Polacy lubią zabezpieczać się przed Polakami. Tak na wszelki wypadek, bo przecież cwaniactwo nasz naród ma we krwi. O tak, daj nam procedurę, a znajdziemy sposób jak ją obejść. Pewnie dlatego nasza konstytucja tak różni się od amerykańskiej. Trzeba wszystko dokładnie zabezpieczyć i minimalizować możliwość nadużyć - zawczasu łatać każde exploity (nawet jeśli nie są tego warte, nawet jeśli są urojone - tak na wszelki wypadek). Pewnie dlatego, nie znam prostej i przystępnej mechaniki Made in Poland. Stąd tępe zamiłowanie do przyjaciół z Matplanety - Pi i Sigmy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


