Dziś będzie krótko o przedmiotach magicznych, o tym co mi w nich
często nie leży, a także o tym jak do tego tematu podchodzę
prowadząc kampanię „Wyspa Saari”.
Zacznijmy od tego,
że nie specjalnie przepadam, za pasywnymi przedmiotami magicznymi.
Może z wyjątkiem broni, ale nawet tu, chcę mieć jakiś dodatkowy
smaczek. Staram się też, aby graczy nie przesycić przedmiotami
magicznymi i w jakiś sposób sensownie je ograniczać, w
szczególności gdy są potężne. Chcę, żeby miały znaczenie
taktyczne. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że wytwory
magiczne bardzo fajnie wzmacniają postaci, drużynę oraz
umożliwiają pokonanie przeszkód, trudnych do pokonania. Są to też
rzeczy o dobrym stosunku masy do wartości, więc skarby z ich
zawartością ułatwiają wynoszenie „sztuk złota” z podziemnych
skarbców, a zatem mają bezpośredni wpływ na tempo rozwoju postaci
i zdobywania XP w rozgrywkach nawiązujących do starej szkoły. Stąd
nie chce ich ilości ograniczać nadmiernie.
Ograniczenia,
sztuczne i abstrakcyjne są częścią zabawy w Starą Szkołę.
Weźmy np. Magic-usera z jego ograniczeniem co do noszenia zbroi czy
kleryka i „zakazu” używania przezeń broni innych niż obuchowe.
Zresztą czary i przedmioty zawierające czary, zwykle mają też
ograniczony zasięg i czas trwania.
Ilość
Pierwszym typem
ograniczeń jaki stosuję są kwestie ilościowe, związane z
miejscem noszenia przedmiotu. Po jednej bransolecie na nadgarstek,
jedna magiczne nakrycie głowy na czerepie, jeden wisior na szyi.
Zagwozdkę mam na razie tylko z pierścieniami. Trochę jak sloty w
inwentrzu gry komputerowej. Rozumiesz mniej więcej, nic tu
odkrywczego. Zwykle zawieram to w opisie w przedmiotu zdaniem takim
jak: osobo nosząca… wstaw przedmiot magiczny (bransoletę, hełm,
zbroję, amulet, wisior, koronę) – domyślnie,
nosząca/obrana/ozdobiona przedmiotem noszonym w zwyczajowym miejscu.
Osoba nosząca mały pierścień
włamywacza, może otworzyć dowolny zamek.
Częstotliwość
Ograniczenie
częstotliwości użycia, to druga prosta sztuczka. Ostatnio
postanowiłem dać graczom pierścień otwierający drzwi – gdyby
napatoczyli się na taką przeszkodę, gdyby się po prostu
spieszyli, jednocześnie nie chciałbym aby korzystali zeń często,
a tylko w ważnych momentach. Pomyślałem, że użycie przedmiotu
raz na tydzień będzie wystarczającym ograniczeniem.
Osoba
nosząca mały pierścień włamywacza, może raz na tydzień
otworzyć dowolny zamek.
Ujawnienie
Ujawnienie użycia,
to małe, ale może nawet bardzo istotne ograniczenie. Jestem
wychowany na serialach takich jak Arabella – gdzie magiczny
pierścień, należ ało przekręcić, opowieściach o Alibabie,
gdzie wrota sezamu otwierało się wypowiadając na głos hasło,
często użycie przedmiotu może wiązać się też z emisją
światła, głośnym dźwiękiem lub innymi efektami specjalnymi.
Myślę, że to moje ulubione ograniczenie wrzucane w opisy
przedmiotów.
A zatem nasz mały pierścień włamywacza może mieć
następujący opis: Osoba nosząca mały pierścień włamywacza,
wypowiadając na głos słowa „magiczny wytrychu, otwórz ten
zamek” - może raz w tygodniu otworzyć dowolny zamek.
Jakość
Można
jeszcze wprowadzić ograniczenia jakościowe. Np. Sztylet może
zranić tylko krasnoluda,
Maczuga
posępnego boga krwi, nie rani jego wyznawców, zbroja
daje +2 istotom spełniając warunek (konkretnej, wyznawcą
konkretnej religii, konkretnego światopoglądu), zaś pozostałym
+1, albo nawet -1 jeśli zbroję chce ubrać, ktoś o radykalnie
przeciwnym pochodzeniu,
wyznaniu itd… przedmiot może nie działać na istoty magiczne,
martwiaki i ożywieńce.
Osoba
nosząca mały pierścień włamywacza, wypowiadając na głos słowa
„magiczny wytrychu, otwórz ten zamek” - może raz w tygodniu
otworzyć dowolny zamek, które
nie jest umagiczniony.
Skutki uboczne
Jest
jeszcze jeden fajny sposób, którym można ubarwiać przedmioty. To
po prostu wymiana czegoś za coś. Co więcej może to być sposób
jawny, bądź ukryty, albo przekazany graczowi w sposób zagadkowy.
Kosztem może być wszystko co ma dla osoby posługujące się
przedmiotem wartość. Czasowe zmniejszenie możliwości znoszenia
obciążenia, popsucie lub poświęcenie jednodniowej racji
żywnościowej, pochodni
– albo cała lista skutków ubocznych jakich przysparzają znane
nam farmaceutyki na receptę – ból i zaparcia, swąd, senność,
rozdrażnienie, opuchlizna oraz temu podobne historie, wystarczy
zajrzeć do domowej apteczki i poszperać w „instrukcjach
użytkownika”.
Osoba nosząca mały pierścień włamywacza, wypowiadając na głos słowa „magiczny wytrychu, otwórz ten zamek” - może raz w tygodniu otworzyć dowolny zamek, które nie jest umagiczniony. Przez k6 godzin osoba używająca przedmioty ma wypieki na twarzy.